21 dni, które pomagają lepiej zrozumieć swoje przeciążenie i odzyskać więcej przestrzeni w głowie.
Twój układ nerwowy przez cały dzień odbiera informacje, dźwięki, obrazy, emocje, zadania i sygnały z ciała. Każdy z nich zajmuje kawałek Twojej uwagi.
Czasem pojawia się moment, w którym zwykły dzień zaczyna kosztować więcej energii, niż się spodziewasz. Trudniej zebrać myśli. Łatwiej się zirytować. Telefon przyciąga uwagę częściej, niż chcesz. Wieczorem ciało jest zmęczone, a głowa nadal pracuje.
Dziennik dla przebodźcowanych powstał właśnie na takie momenty.
Przez 21 dni przyglądasz się konkretnym mechanizmom przeciążenia i sprawdzasz, co działa u Ciebie. Każdy dzień łączy krótkie wyjaśnienie z pytaniem, mikrotechniką i praktyką.
Około 7 minut dziennie. Jedna rzecz na raz.
Proste praktyki, które możesz wykorzystać w ciągu dnia, kiedy potrzebujesz zmienić tempo.
Zauważanie tego, co dzieje się w Tobie, zanim reakcja przejmie sterowanie.
Krótkie sposoby na pracę z napięciem poprzez ciało. Bez sprzętu, specjalnego miejsca i skomplikowanych ćwiczeń.
Kilka świadomych sekund, które pozwalają układowi nerwowemu złapać oddech pomiędzy kolejnymi zadaniami.
Ekrany, dźwięki, informacje, powiadomienia i ludzie. Sprawdzasz, które z nich najbardziej obciążają Twoją uwagę.
Sposoby na łagodniejsze domknięcie dnia i stworzenie większej przestrzeni na regenerację.
Poznaj mechanizm, który może stać za Twoją reakcją.
Sprawdź, jak wygląda u Ciebie w codziennym życiu.
Wykonaj krótką praktykę i zobacz, co się zmienia.
Zostaw kilka słów dla siebie. Własne obserwacje szybko zaczynają tworzyć mapę Twojego przeciążenia.
Zabierz ze sobą jedną rzecz, którą możesz wykorzystać jeszcze dzisiaj.
Zrozum. Zauważ. Przećwicz. Zapisz. Wróć do życia.
Spokój zaczyna się od zauważenia.
- t.delmaczynski
21 dni daje Ci czas na zatrzymanie się przy tym, co zwykle dzieje się w tle.
Zaczynasz rozpoznawać swoje sygnały przeciążenia. Odkrywasz sytuacje, które szczególnie obciążają Twój układ nerwowy. Sprawdzasz różne sposoby regulacji i wybierasz te, które najlepiej pasują do Twojego życia.
Po zakończeniu dziennika zostają Ci własne obserwacje, sprawdzone ćwiczenia i lepsze rozumienie swoich reakcji.
To właśnie z takich małych odkryć powstaje większa zmiana.
Kilka minut dziennie. Jedna karta. Jedna rzecz do zauważenia.